piątek, 14 stycznia 2011

Głowy, czyli gimnastyka Fotochłopa

Colin Farrell i Eva Longoria. Tak przynajmniej twierdzi koleżanka. :)

Ćwiczę portretowanie i przy okazji trochę obróbkę. Postacie z pupy, tzn. z głowy -- w zasadzie brak jakichkolwiek referencji. Fejsbuk chciał otagować jegomościa kiedy dodawałem go do galerii, więc pewnie mogę być całkiem zadowolony. ;) Efekt starego telewizora wyszedł tu tak sobie, ale jestem na dobrej drodze. Chciałem, żeby portrety kojarzyły się z czymś w rodzaju ekranu wyboru płci w starej grze fabularnej.


2 komentarze:

  1. Wygląda trochę jak taki starodawny portret młodego małżeństwa.
    Jeszcze kilkadziesiąt lat temu każda wsiowa para musiała mieć coś takiego ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe, masz rację; kumpel też pierwsze co powiedział jak to zobaczył, to żebym puścił ten obrazek jako przemalowany portret ślubny moich dziadków. z tego co pamiętam, na tych starych zdjęciach zawsze domalowywali koszule, garnitury itp. bo nikogo na wsi nie było na takie rzeczy stać. :)

    OdpowiedzUsuń